joomla templates top joomla templates template joomla

Zadźgał sąsiada nożem ponieważ ten "obrzucił" go wyzwiskami. Do tragedi doszło przed domem, gdzie zamieszkiwali

info: Prokuratura, Toruń; fot: Archiwum włącz . Opublikowano w Toruń wiadomości

Akt oskarżenia przeciwko Radosławowi W. Meżczyzna, który zadźgał nożem sąsiada, który obrzucił go wyzwiskami. Mężczyźni wyszli przed dom tam doszło do tragedii.
 
W toku śledztwa ustalono, że 17 sierpnia 2017 r. około godziny 22.30, Radosław W. wrócił z pracy do mieszkania przy ul. Warszawskiej w Toruniu. Doszło wtedy między nim, a żoną do głośnej kłótni. 
 
 
 
W pewnym momencie małżonkowie usłyszeli wulgarne wyzwiska kierowane pod ich adresem przez Adama B. Pomiędzy Radosławem W. a Adamem B. wywiązała się, utrzymana w ostrym tonie wymiana zdań. W jej trakcie obaj stwierdzili, że wyjdą na zewnątrz. Radosław W. wyszedł przed kamienicę, nikogo tam nie zastał, więc wrócił do mieszkania. 
 
Ponownie doszło do kłótni pomiędzy mężczyznami, w trakcie której padały wulgarne wyzwiska. Obaj zdecydowali się wyjść na zewnątrz budynku. Radosław W. przed opuszczeniem mieszkania zabrał ze sobą nóż, który schował z tyłu, za pasek od spodni. 
 
 
Z kamienicy pierwszy wyszedł Adam B. Obaj mężczyźni zaczęli się do siebie zbliżać. Radosław W. użył względem pokrzywdzonego wulgaryzmu oraz powiedział, że nie daruje mu tego. Wówczas Adam B. uderzył Radosława W. w tułów trzymaną w ręku metalową linką. Wywiązała się przepychanka. 
 
Radosław W. zadał Adamowi B. 3 ciosy nożem w okolicę przedramienia prawego, ręki lewej oraz klatkę piersiową, skutkujące uszkodzeniem tętnicy głównej i miąższu obu płuc, masywnym krwotokiem, a dalej zgonem. Oskarżony wyjaśnił, że w trakcie zdarzenia działał w obronie własnej, zaś ugodzenie nożem pokrzywdzonego, było nieszczęśliwym wypadkiem. Radosław W. nie był uprzednio karany. 
 
 
Biegli lekarze psychiatrzy wskazali, że Radosław W. w czasie popełnienia zarzucanego mu czynu, nie miał zniesionej, ani ograniczonej w stopniu znacznym zdolności do rozumienia znaczenia czynu i pokierowania swoim postępowaniem, natomiast pozostawał w stanie upojenia zwykłego. Zaznaczyli natomiast, że w czasie czynu, znajdował się on w stanie silnego afektu fizjologicznego. 
 
Stan afektu fizjologicznego, w jakim znajdował się podsądny, nie został wywołany czynnikami zewnętrznymi i przezeń niezawinionymi, stąd zdaniem prokuratora wyłączona jest możliwość przyjęcia kwalifikacji z art. 148 § 4 kk. 
 
O winie sprawcy rozstrzygnie Sąd Okręgowy w Toruniu. Grozi mu kara pozbawienia wolności od lat 8, kara 25 lata pozbawienia wolności albo kara dożywotniego pozbawienia wolności.